Bolesław Wieniawa-Długoszowski: Szwoleżer, dandys i arbiter elegancji II RP

General Boleslaw Wieniawa-Dlugoszowski - szwolezer i arbiter elegancji II RP
DON III · 29/40 IPN · INSTYTUT PAMIĘCI NARODOWEJ // KRONIKA STYLU I WALKI
WARSZAWA // 1. PUŁK SZWOLEŻERÓW J.P. (1919–1939)

Generał dywizji, doktor wszechnauk lekarskich, adiutant Józefa Piłsudskiego od 1915 roku, dowódca 1. Pułku Szwoleżerów w latach 1926–1928, ambasador RP w Rzymie, tłumacz Baudelaire'a. Bolesław Wieniawa-Długoszowski nosił mundur według regulaminu, a wieczorowy strój według własnego kodeksu. Rozdział o dyscyplinie kroju: kurtka wz. 1936, bryczesy z karwaszami, szasery wz. 1929 z pułkowym lampasem, rogatywka, ostrogi wz. 1931 — i o tym, jak skończył 1 lipca 1942 roku przy Riverside Drive w Nowym Jorku.

Bolesław Wieniawa-Długoszowski w mundurze oficera kawalerii Wojska Polskiego
[ FOT. 01 ] Bolesław Wieniawa-Długoszowski (1881–1942) — oficer kawalerii, lekarz, poeta, dyplomata

1 marca 1935 roku w Hucie „Ludwików” w Kielcach była gotowa seria próbna nowej szabli kawaleryjskiej: sto pięćdziesiąt sztuk. Komisja, która miała powiedzieć „bierzemy” albo „nie bierzemy”, obradowała pod przewodnictwem generała brygady Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Kazała poprawić drobiazg w rękojeści i zarekomendowała broń wojsku. 26 sierpnia 1935 roku minister spraw wojskowych przyjął ją na uzbrojenie jako szablę wzór 1934.

To jest właściwy klucz do tego rozdziału. Legenda zrobiła z Wieniawy hulakę, który wjeżdżał konno do kawiarni. Dokumenty pokazują oficera, który decydował, czy głownia ma pięciokrotnie przeciąć stalowy pręt bez wyszczerbienia ostrza. Elegancja II RP nie brała się z fantazji — brała się z numeru wzoru, protokołu odbioru i barwy przypisanej pułkowi rozkazem.

I. DOSSIER: CO JEST UDOKUMENTOWANE

Urodzony 22 lipca 1881 roku w Maksymówce pod Stanisławowem, syn inżyniera Bolesława Długoszowskiego i Józefy ze Struszkiewiczów; od 1887 roku rodzina mieszkała w Bobowej pod Nowym Sączem. Ze lwowskich gimnazjów wylatywał, maturę zdał eksternistycznie w 1900 roku. Na żądanie ojca poszedł na medycynę we Lwowie: studia 1900–1906, dyplom doktora wszechnauk lekarskich z wyróżnieniem — 12 marca 1906 roku według biogramów encyklopedycznych, 17 marca według opracowań z historii medycyny. Dnia źródła nie uzgodniły, roku nie kwestionuje nikt.

We wrześniu 1906 roku ożenił się ze śpiewaczką operową Stefanią Calvas i wyjechał do Berlina, na rok do Akademii Sztuk Pięknych, a stamtąd do Paryża, gdzie malował, tłumaczył i w 1911 roku współzakładał Towarzystwo Artystów Polskich. 21 lutego 1914 roku wysłuchał w Paryżu odczytu Józefa Piłsudskiego o polskim ruchu strzeleckim. To był przełącznik. 6 sierpnia 1914 roku wymaszerował z krakowskich Oleandrów w I Kompanii Kadrowej, a trzy dni później zgłosił się do rotmistrza Władysława Beliny-Prażmowskiego, który formował pierwszy oddział ułanów.

Od sierpnia 1915 roku był osobistym adiutantem Piłsudskiego. 10 sierpnia 1917 roku, po kryzysie przysięgowym, zwolniono go z Legionów — bez prawa noszenia munduru. W 1918 roku, jako emisariusz Polskiej Organizacji Wojskowej, wpadł w Moskwie w ręce Czeki i siedział na Łubiance. 17 listopada 1918 roku został pierwszym adiutantem Naczelnego Wodza, od 1920 adiutantem generalnym; przeszedł wyprawę wileńską, kampanię kijowską i Bitwę Warszawską. 17 maja 1922 roku dostał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari nr 3303.

Dalej idzie kariera dowódcza: 1924 — przeniesienie do 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego w Warszawie i pułkownik; 1925 — dyplom oficera Sztabu Generalnego. Od 30 września 1926 do 26 października 1928 roku dowodził pułkiem, a od marca 1929 do listopada 1930 był komendantem garnizonu miasta stołecznego Warszawy. 10 grudnia 1931 roku prezydent Ignacy Mościcki mianował go generałem brygady z pierwszą lokatą w korpusie generałów; dywizją kawalerii dowodził do 14 maja 1938 roku, po czym awansował na generała dywizji.

Pułkownik Bolesław Wieniawa-Długoszowski w mundurze galowym, fotografia z 1930 roku
[ FOT. 02 / NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE ] Płk Bolesław Wieniawa-Długoszowski w mundurze galowym, 1930. Fot. Narcyz Witczak-Witaczyński, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 107-335-1.

II. ANATOMIA MUNDURU KAWALERII: WZORY I NAZWY

Punktem wyjścia jest „Przepis ubioru polowego Wojska Polskiego”, zatwierdzony dekretem 1 listopada 1919 roku. Do wielkiej reformy lat trzydziestych wymieniono w nim prawie połowę treści: przywrócono barwne proporczyki na kołnierze i barwne otoki w broniach jezdnych, wprowadzono płaszcz oficerski, ciemne spodnie wieczorowe i pas salonowy. Wzory nowej reformy, wdrażanej w latach 1935–1937, wykonywał Instytut Techniczny Intendentury, a testowano je w jednostkach liniowych.

Kurtka wz. 1936 jest jednorzędowa, na siedem guzików, z czterema naszytymi kieszeniami z patkami, obniżonym kołnierzem i dwoma rozcięciami z tyłu; wewnątrz wszyto kieszonkę na opatrunek osobisty. Krój policzono na oszczędność: nowa kurtka z haftami i proporczykami służyła jako garnizonowa, a po podniszczeniu i zdjęciu ozdób schodziła na mundur polowy. W 1936 uregulowano też wężyki na patkach kołnierza, najprostszy czytnik rangi w wojsku: generalski haftowano szychem srebrnym w pięć pasków o rzadkich załamaniach, oficerski w trzy paski gęsto załamane, podoficerski jednym paskiem szerokości 5 mm.

Lista kontrolna: z czego składał się mundur oficera kawalerii

  • Kurtka wz. 1936 — jednorzędowa, siedem guzików, cztery naszyte kieszenie z patkami, dwa rozcięcia z tyłu, wewnętrzna kieszonka na opatrunek osobisty.
  • Bryczesy z karwaszami — skórzane leje wszywane po wewnętrznej stronie nogawki, dokładnie tam, gdzie pracuje siodło i gdzie sukno wyciera się najszybciej.
  • Szasery wz. 1929 — ciemne spodnie wieczorowe z lampasem w barwie pułku; u oficerów lampas zwykle podwójny, często z wypustką, u podoficerów pojedynczy. Nosiło się do nich sztyblety i pas salonowy.
  • Rogatywka garnizonowa wz. 1935 — otok wysokości 6 cm, każdy róg czapki długości 5 cm, róg przedni prosty, lewy wychylony na zewnątrz otoku o 30 stopni; daszek z fibry, lakierowany na czarno, długości 6,5 cm, odchylony 35 stopni od pionu.
  • Rogatywka polowa wz. 1937 — miękka, sukienna, z usztywnionym długim daszkiem i podwójnie składanym otokiem opuszczanym na uszy i kark; krój wzorowano na cywilnej czapce narciarskiej.
  • Pas główny wz. 1936 — u oficerów skóra barwiona na brązowo, około 120 cm długości, 45 mm szerokości, 3–4 mm grubości, klamra dwutrzpieniowa; uzupełniała go koalicyjka przez prawe ramię.
  • Wysokie buty i ostrogi wz. 1931 — u oficerów skóra chromowa cielęca, wyprawiana na brązowo.

Dochodzi do tego obowiązek, o którym dziś nikt nie pamięta: noszenie szabli. Od 1 maja 1924 roku oficer nosił ją w żabce przy pasie głównym do ubioru polowego i garnizonowego, a na rapciach — do codziennego i galowego; podczas jazdy na rowerze lub motocyklu trzeba ją było przytroczyć do kierownicy. Na przedstawieniach galowych obowiązywał strój wieczorowy i biała broń boczna na ozdobnych rapciach pod kurtką. Wieczorowa elegancja oficera II RP też była regulaminem — tylko innym paragrafem.

Oficerowie i szwoleżerowie 1. Pułku Szwoleżerów przed koszarami w Warszawie w 1928 roku
[ FOT. 03 / NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE ] Uroczystość objęcia dowództwa 1. Pułku Szwoleżerów przez ppłk. Jana Karcza, 26 października 1928 – w tym samym dniu Wieniawa zakończył dowodzenie pułkiem. Fot. Narcyz Witczak-Witaczyński, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 107-215-3.

III. BARWA JEST ADRESEM: PUŁK, KTÓRYM DOWODZIŁ

1 Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego zaczęto organizować w październiku 1918 roku z inicjatywy oficerów byłego 1 Pułku Ułanów Legionów Polskich, głównie rotmistrza Gustawa Orlicz-Dreszera; szwadrony formowano we Włodawie, Chełmie i Hrubieszowie. 8 stycznia 1919 roku jednostkę przemianowano na 1 pułk szwoleżerów, a w grudniu Piłsudski przyjął jej szefostwo. Do Warszawy pułk przyszedł 22 maja 1921 roku i zajął koszary rosyjskiego gwardyjskiego pułku ułanów po obu stronach ulicy Ułańskiej: budynki mieszkalne, kościół pułkowy, kasyno oficerskie, krytą ujeżdżalnię.

Barwa nie była ozdobą, tylko adresem. Otok amarantowy nosił 1 pułk szwoleżerów — i tylko kilkanaście innych oddziałów jazdy; sąsiedzi mieli otoki białe, żółte, chabrowe, wiśniowe, turkusowe, różowe, pomarańczowe. Ten sam zestaw szedł na proporczyk kołnierzowy, na proporzec dowódcy i na proporzec lancowy. Z odległości, z której nie da się przeczytać nazwiska, kolor mówił, do kogo należysz.

Tożsamość pułku miała twardsze nośniki. Sztandar poświęcono 17 listopada 1919 roku w kościele garnizonowym na placu Saskim; Piłsudski wbił gwóźdź z napisem „Wilno”, a na płacie wyhaftowano dewizę „Tuum fac, nec respicies finem”. 19 marca 1921 roku udekorowano go Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari. Odznakę pamiątkową — pięćdziesięciomilimetrową gwiazdę orderową z medalionem „JP” — zaprojektował porucznik Stanisław Szygiel, a wykonywał Wiktor Gontarczyk z Warszawy. Świętem pułku był 10 grudnia, rocznica chrztu bojowego pod Dołhobyczowem.

Dwa szczegóły domykają obraz. Pułk jako jedyny w wojsku miał na stanie konie srokate — pojedynczo, pod buńczuk i proporzec dowódcy. A 26 czerwca 1935 roku, po śmierci Marszałka, minister ustanowił dla pułków, których był szefem, stałą oznakę żałobną: czarną obwódkę średnicy 3 mm z podwójnego sznura — jedwabnego u oficerów, bawełnianego u szeregowych — przyszytą do krawędzi lewego naramiennika kurtki i płaszcza, noszoną stale. Żałoba też miała przekrój i materiał.

ARCHIWUM WIDEO // SZWOLEŻEROWIE // PIERWSZY UŁAN EricusPL

Film dokumentalny z 1994 roku o legendzie szwoleżerów i adiutancie Piłsudskiego.

Oficerowie kawalerii salutują na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie w 1928 roku
[ FOT. 04 / NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE ] Obchody 15-lecia wymarszu ułańskiej „siódemki Beliny” na placu marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, 2 sierpnia 1928. Fot. Narcyz Witczak-Witaczyński, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 107-1079-11.

IV. LUDWIKÓWKA: SPECYFIKACJA, KTÓRĄ FIRMOWAŁ WIENIAWA

Odziedziczona po zaborcach zbieranina szabel zmusiła wojsko do ujednolicenia. Wprowadzona w 1921 roku szabla wz. 21 egzaminu nie zdała: łamała się, była źle wyważona, a wyprodukowano jej 23 600 sztuk przy zapotrzebowaniu 48 900 według etatu z 1922 roku. W sierpniu 1928 roku powołano komisję pod przewodnictwem pułkownika Zbigniewa Brochwicz-Lewińskiego, z profesorem Bronisławem Gembarzewskim w składzie, i rozpisano konkurs z twardymi warunkami: masa do 1,6 kg, klinga 830–860 mm, rękojeść 110–115 mm, kabłąk załamany pod kątem prostym, okładki z materiału nieziębiącego dłoni, pochwa spasowana tak, żeby broń nie hałasowała.

Konkurs trwał siedem lat; ostateczny prototyp opracowali generał Mikołaj Waraksiewicz i pułkownik Tomasz Dobrzański, a serię próbną ukończono 1 marca 1935 roku — i wtedy do gry weszła komisja Wieniawy. Efektem jest broń o długości całkowitej 955 mm, z głownią 825 mm i rękojeścią 105 mm, krzywizną 30 mm i dwusiecznym piórem długości 210 mm; głownia szerokości 34 mm zbiega z 8 mm na grzbiecie przy rękojeści do 4 mm przy piórze. Masa samej szabli 0,91 kg, z pochwą 1,46 kg, środek ciężkości około 180 mm od jelca. Stal — niskostopowa sprężynowa chromowo-krzemowa z katowickiej huty „Baildon”, hartowana w oleju z 840–870 °C i odpuszczana w 470–520 °C, twardość 385–445 HB; ostrza gaszono na brusach z piaskowca szydłowieckiego.

Protokół odbioru: czego wymagano od każdej sztuki

  • Przebić sztychem blachę grubości 2 mm przy spuszczeniu głowni z wysokości 2 m.
  • Pięciokrotnie przeciąć stalowy pręt o średnicy 5 mm leżący na podkładzie ołowianym — bez uszkodzenia ostrza.
  • Wytrzymać uderzenie grzbietem i płazem w obły pień twardego drewna, bez pęknięcia okładziny i uszkodzenia głowni.
  • Wygiąć się ręcznym naciskiem obustronnie do strzałki 150 mm i wrócić bez trwałego odkształcenia.
  • Pochwa obciążona ciężarem 120 kg nie mogła wykazać ani odkształceń, ani pęknięć.

Liczby po drugiej stronie protokołu są równie konkretne. Koszt wytworzenia egzemplarza z pochwą wyliczono na 25 zł, cena dla wojska wynosiła 38 zł. W 1938 roku wojsko miało na stanie 39 564 ludwikówki. Egzemplarze, które nie przeszły odbioru wojskowego, producent sprzedawał osobom prywatnym jako „szable oficerskie”. Różnica nie polegała na wyglądzie — polegała na tym, czy przeszły próbę.

V. WARSZAWA WIENIAWY: KTO SZYŁ, KTO SZEWCOWAŁ, GDZIE SIĘ SIEDZIAŁO

Masową produkcję ubiorczą państwo trzymało u siebie: w 1927 roku powołano Państwowe Zakłady Umundurowania w Warszawie, z oddziałem fabrycznym w Poznaniu. Oficer ubierał się natomiast na własny rachunek, u prywatnego krawca — i stąd cała różnica jakości widoczna na fotografiach z epoki: ten sam wzór, ten sam krój regulaminowy, a leżenie sukna zupełnie inne. Regulamin definiował, co ma być; krawiec decydował, jak to wygląda na konkretnym człowieku.

Obuwie ma w Warszawie adres nieprzerwany do dziś. Zakład Jana Kielmana powstał przy Chmielnej w 1883 roku (sama firma podaje też rok 1880) i działał pod numerem 3 do 1944, gdy spłonął w Powstaniu Warszawskim; po wojnie osiadł pod numerem 6. Wśród udokumentowanych klientów międzywojnia byli prezydent Ignacy Mościcki, generał Władysław Sikorski i Jan Kiepura. Buty oficerskie i jeździeckie weszły do stałej oferty warsztatu po zamówieniu złożonym w 1921 roku przez majora Charles’a de Gaulle’a. Legenda dopisała Wieniawie u Kielmana osobną półkę — źródła firmowe jej nie potwierdzają, więc jej tu nie ma.

Stolik był na Mazowieckiej 12. Kawiarnię Ziemiańską, zwaną Małą, otwarto 14 kwietnia 1918 roku w kamienicy Salomona Neumana. Na półpiętrze znajdowała się „górka” — stolik zarezerwowany dla poetów Skamandra: Lechonia, Słonimskiego, Wierzyńskiego, Tuwima. Wieniawa siedział tam z nimi, obok Tadeusza Boya-Żeleńskiego i Franciszka Fiszera. Kamienica spłonęła w Powstaniu Warszawskim.

Wieczorem szło się na Moniuszki 10. Gmach włoskiego towarzystwa ubezpieczeniowego Riunione Adriatica di Sicurtà wzniesiono w latach 1928–1930 według projektu Edwarda Ebera; jego żona Alicja zaprojektowała szyld i fresk na plafonie, a wnętrza lokalu — Edward Seydenbeutel, Jerzy Gelbard oraz Grzegorz i Roman Sigalinowie. Adria ruszyła w lutym 1931 roku i mieściła 1500 gości: ogród zimowy pod szklanym dachem, bar amerykański, parkiet obrotowy, klimatyzacja wymieniająca powietrze pięciokrotnie w ciągu godziny w salach i piętnastokrotnie w kuchni. Grywały orkiestry Jerzego Petersburskiego i Artura Golda.

Szwoleżerowie 1. Pułku z końmi podczas rajdu do Morskiego Oka w 1928 roku
[ FOT. 05 / NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE ] Rajd żołnierzy 1. Pułku Szwoleżerów do Morskiego Oka, 3 października 1928. Fot. Narcyz Witczak-Witaczyński, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 107-211-1.

VI. LEGENDA KONTRA FAKTY: KOŃ, SCHODY I RESZTA

Najsłynniejsza opowieść o Wieniawie mówi, że wjechał konno do kawiarni — raz do Ziemiańskiej, raz do Adrii, zależnie od wersji. Nie ma na to źródła. Opracowania, które sprawdzały tę historię, zgodnie nazywają ją legendą: publicystyka powołująca się na ustalenia Lidii A. Zyblikiewicz stwierdza wprost, że Wieniawa nie powtórzył wyczynu przypisywanego napoleońskiemu generałowi kawalerii Antoine’owi de Lasalle’owi, a wydawnictwo militarne ZBiAM dokłada argument z pomiaru: wejście do Adrii było za wąskie i za niskie na konia. To anegdota, nie zapis.

Najciekawsze jest źródło pomyłki. Wieniawa przełożył na polski dwie książki francuskiego kawalerzysty Marcela Duponta, w tym „Generała Lassalle’a”. Legenda przykleiła mu więc wyczyn bohatera książki, którą sam tłumaczył. Podobnie jest z powiedzeniem „skończyły się żarty, zaczęły się schody”: jedne opracowania widzą w Wieniawie popularyzatora zwrotu przypisywanego Lasalle’owi, inne przypisują je aktorowi Józefowi Węgrzynowi. Źródła się nie zgadzają — i tak właśnie należy to podać.

Co jest udokumentowane zamiast tego? 24 kwietnia 1926 roku Wieniawa pojedynkował się na szable z Wacławem Drozdowskim, sekretarzem redakcji „Gazety Warszawskiej”; 4 marca 1927 roku Wojskowy Sąd Okręgowy nr I w Warszawie skazał go za to na pięć dni aresztu z zawieszeniem na dwa lata. Udokumentowane jest, że w latach 1927–1939 drugi szwadron jego pułku pełnił służbę reprezentacyjną i wartowniczą w Belwederze, i że w 1938 roku Wieniawa firmował jako redaktor „Księgę Jazdy Polskiej”. Człowiek z anegdoty pije. Człowiek z akt redaguje, przewodniczy komisji i odpowiada za etaty.

VII. RIVERSIDE DRIVE, 1 LIPCA 1942 — I CO ZOSTAŁO

Od maja 1938 roku był ambasadorem RP w Rzymie i pozostał nim do 13 czerwca 1940. We wrześniu 1939 roku, gdy internowany w Rumunii prezydent Mościcki szukał następcy, akt wyznaczający Wieniawę opatrzono datą 17 września — dniem przekroczenia granicy w Kutach. Wiadomość dotarła do Paryża 24 września i wtedy ogłoszono ją w „Monitorze Polskim”; sam zainteresowany dowiedział się o nominacji 25 września. Rządy Francji i Wielkiej Brytanii oraz obóz generała Władysława Sikorskiego nominację zablokowały; Wieniawa zrzekł się następstwa 26 albo 27 września — zależnie od opracowania — a decyzję odwołano 29 września.

Potem była Portugalia, a od lipca 1940 roku Stany Zjednoczone: ciężkie warunki materialne, daremne prośby o przydział wojskowy, redakcja naczelna „Dziennika Polskiego” w Detroit. W marcu 1942 roku dostał nominację na posła RP na Kubie — placówkę daleką od jego roboty. 1 lipca 1942 roku, dzień przed planowanym wyjazdem, skoczył z tarasu domu przy Riverside Drive 3 w Nowym Jorku; źródła nie zgadzają się nawet co do piętra. Zostawił list. W pogrzebie uczestniczył generał George Patton.

„A potem mnie wysoko złożą na lawecie / Za trumną stanie biedny sierota mój koń / I wy mnie szwoleżerzy do grobu zniesiecie / A piechota w paradzie sprezentuje broń”.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski, „Ułańska jesień”

Nic z tego nie nastąpiło. Ani lawety, ani konia, ani szwoleżerów. Pochowano go w Nowym Jorku i dopiero 15 września 1990 roku prochy wróciły na cmentarz Rakowicki w Krakowie. 30 czerwca 2022 roku odsłonięto tam pomnik dłuta Michała Pronobisa: brązowa figura w mundurze, rogatywka w prawej dłoni, lewa na rękojeści szabli w pochwie przy biodrze. Ten sam zestaw, o którym jest cały ten rozdział, tyle że odlany.

Reszta rozeszła się po kulturze: Wacław Wareda, oficer z „Kariery Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, był wzorowany na Wieniawie. Ludwikówka, którą przyjmowała jego komisja, przetrwała jako broń reprezentacyjna kawalerii Wojska Polskiego. Zostało to, co dało się zapisać w specyfikacji: wymiar, twardość, barwa pułku, numer wzoru. Anegdota o koniu na schodach nie zostawiła ani jednego dokumentu.


// PROTOKÓŁ KONSTRUKCYJNY · ANATOMIA STYLU I RZEMIOSŁA BATTLE-TESTED SPEC

3 ZASADY DZIEDZICTWA: REGULAMIN UBIORCZY ➔ NOWROCKY

01 · KURTKA WZ. 1936 — JEDNORZĘDOWA, CZTERY KIESZENIE

Kołnierz stojąco-wykładany, cztery naszyte kieszenie, wężyki z białej taśmy. Krój ustalony regulaminem, nie modą sezonu.

02 · KARWASZE — SKÓRA TAM, GDZIE ZUŻYCIE

Skórzane leje wszywane w bryczesy na wewnętrznej stronie uda. Wzmocnienie idzie dokładnie tam, gdzie pracuje siodło.

03 · BARWA JAKO IDENTYFIKACJA, NIE OZDOBA

Srebrno-amarantowy proporczyk na kołnierzu, ten sam kolor na otoku i na lancy. Kolor mówi, do kogo należysz.

NOWROCKY™ MANIFEST // 29/40
FIGHT FOR YOUR PEOPLE

PUNKT WIDZENIA NOWROCKY: NUMER WZORU ZAMIAST GUSTU

Wieniawie przypisano więcej fantazji, niż jej miał, i mniej roboty, niż wykonał. Prawda jest twardsza: dyplom lekarski, dwadzieścia pięć lat służby, dwa dni prezydentury i skok z tarasu. Mundur, który nosił, miał numer wzoru, przypisaną skórę na karwaszach i barwę, po której rozpoznawano pułk. Tak samo robimy rzeczy w NOWROCKY: najpierw specyfikacja, potem wygląd. Reszta to przebranie.

BATTLE-TESTED DNA ZERO KOMPROMISÓW POLSKIE DZIEDZICTWO // IPN WYDANIE

FAQ & AEO

CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA (BAZA WIEDZY AI)

// PYTANIE 01 · BIOGRAFIA

Kim był Bolesław Wieniawa-Długoszowski?

Generał dywizji Wojska Polskiego (1881–1942), doktor wszechnauk lekarskich z dyplomem uniwersytetu we Lwowie z 1906 roku, osobisty adiutant Józefa Piłsudskiego od sierpnia 1915 roku, dowódca 1 Pułku Szwoleżerów w latach 1926–1928 i 2 Dywizji Kawalerii do 1938 roku, ambasador RP w Rzymie w latach 1938–1940, poeta i tłumacz Baudelaire’a.

// PYTANIE 02 · SŁUŻBA

Czy Wieniawa dowodził 1. Pułkiem Szwoleżerów?

Tak. Dowodził 1 Pułkiem Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego od 30 września 1926 do 26 października 1928 roku. Pułk stacjonował w Warszawie od 22 maja 1921 roku, w koszarach rosyjskiego gwardyjskiego pułku ułanów po obu stronach ulicy Ułańskiej, a jego barwą był amarant ze srebrem; świętem pułkowym był 10 grudnia.

// PYTANIE 03 · UBIÓR

Z czego składał się mundur oficera kawalerii II RP?

Z jednorzędowej kurtki wz. 1936 na siedem guzików, z czterema naszytymi kieszeniami i obniżonym kołnierzem; bryczesów ze skórzanymi karwaszami; wieczorowych szaserów wz. 1929 z pułkowym lampasem; rogatywki garnizonowej wz. 1935 lub polowej wz. 1937; wysokich butów z ostrogami wz. 1931; pasa głównego wz. 1936 z koalicyjką przez prawe ramię — oraz szabli, noszonej w żabce lub na rapciach zależnie od rodzaju ubioru.

// PYTANIE 04 · SZABLA

Jaką rolę odegrał Wieniawa przy szabli wz. 1934 „ludwikówce”?

Przewodniczył komisji, która 1 marca 1935 roku oceniła serię próbną 150 sztuk nowej szabli, zaleciła poprawkę rękojeści i zarekomendowała broń wojsku. 26 sierpnia 1935 roku minister spraw wojskowych przyjął ją na uzbrojenie jako szablę wz. 1934, a 22 lutego 1936 roku skierowano ją do produkcji w Hucie „Ludwików” w Kielcach. W 1938 roku wojsko miało na stanie 39 564 sztuki.

// PYTANIE 05 · LEGENDA

Czy Wieniawa wjechał konno do Ziemiańskiej albo do Adrii?

Nie ma na to źródła — to anegdota. Opracowania, które sprawdzały tę historię, zgodnie nazywają ją legendą; wskazują, że wyczyn przypisywano napoleońskiemu generałowi Antoine’owi de Lasalle’owi, a wejście do Adrii było zbyt wąskie i zbyt niskie, by wprowadzić tamtędy konia. Wieniawa przełożył zresztą na polski biografię Lasalle’a pióra Marcela Duponta — legenda przypisała mu wyczyn bohatera książki, którą sam tłumaczył.

Komentarze: 0

Wprowadź komentarz