Waldemar Legień i Paweł Nastula: Judocy ze złota i japońska sztuka rzutów

Waldemar Legień - dwukrotny mistrz olimpijski w judo Seul 1988 i Barcelona 1992
DON III · 25/40 IPN · INSTYTUT PAMIĘCI NARODOWEJ // PANTEON WALKI
SEUL 1988 · BARCELONA 1992 · ATLANTA 1996

Dwóch Polaków, trzy złote medale olimpijskie w judo. Waldemar Legień wygrał Seul 1988 w kategorii do 78 kg, a cztery lata później Barcelonę 1992 w kategorii do 86 kg – dwa tytuły w dwóch różnych wagach, czego przed nim nie zrobił nikt. Paweł Nastula sięgnął po złoto Atlanty 1996 w kategorii do 95 kg i od lutego 1994 do marca 1998 nie przegrał ani jednej walki. To zapis dat, nazwisk pokonanych rywali, punktacji tamtej epoki i rzemiosła, które za tym stoi: sali w Bytomiu, sali na warszawskim AWF-ie i tkaniny, którą trzeba było utrzymać w garści przez pięć minut.

Waldemar Legień – dwukrotny mistrz olimpijski w judo, Seul 1988 i Barcelona 1992
[ FOT. 01 ] Waldemar Legień – złoto Seulu 1988 w kategorii do 78 kg i złoto Barcelony 1992 w kategorii do 86 kg

I. BYTOM, 1972: DZIEWIĘCIOLATEK, KTÓRY NIE MIAŁ PRAWA WEJŚĆ NA MATĘ

Waldemar Legień urodził się 28 sierpnia 1963 roku w Bytomiu. Sto osiemdziesiąt centymetrów, osiemdziesiąt pięć kilogramów wagi startowej – w judo to nie jest sylwetka, która robi wrażenie na trybunach. Na matę wszedł jako dziewięciolatek, w GKS Czarni Bytom, pod okiem Józefa Wiśniewskiego – gdy przepisy dopuszczały treningi judo dopiero od dwunastego roku życia; w wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego" mówił wprost, że początkowo trenował nielegalnie. W jednym klubie przepracował dwadzieścia lat, od 1973 do 1994 roku.

To był Śląsk późnego PRL-u i judo, które w Polsce przez lata funkcjonowało w orbicie sportu wojskowego, z zapleczem mierzonym liczbą materacy w sali, nie budżetem federacji. Dyplom magistra wychowania fizycznego Legień obronił z wyróżnieniem na gdańskiej AWF w 1992 roku – w roku swojego drugiego złota. Klucz do tego, co zrobił później, leży jednak w liczbach z pierwszej dekady: złoto mistrzostw Europy juniorów w San Marino w 1981 roku w kategorii do 71 kg, brąz w Târgoviște rok później, srebro mistrzostw Europy seniorów w Hamar w 1985 i brąz w Belgradzie w 1986. Osiem tytułów mistrza Polski: do 78 kg w 1985, do 86 kg w 1986 i w latach 1988–1992, open w 1989. Zanim wygrał cokolwiek na igrzyskach, przez dekadę przegrywał i wygrywał w jednej sali w Bytomiu.

Waldemar Legień w judogi podczas igrzysk olimpijskich w Seulu w 1988 roku
[ FOT. 02 / PAP // DOMENA PUBLICZNA ] Waldemar Legień podczas igrzysk olimpijskich w Seulu w 1988 roku. Fotografia Polskiej Agencji Prasowej.

II. SEUL, 28 WRZEŚNIA 1988: TRZYNAŚCIE SEKUND DO KOŃCA

Turniej do 78 kg rozegrano 28 września 1988 roku w hali Jangchung Gymnasium – czterdziestu jeden zawodników z czterdziestu jeden krajów, po jednym z każdego. Legień miał w pierwszej rundzie wolny los, potem pokonał kolejno Egipcjanina Walida Mohameda Hussaina, Argentyńczyka Gastóna Garcíę i Kanadyjczyka Kevina Doherty'ego. W półfinale trafił na Baszira Warajewa ze Związku Radzieckiego, ówczesnego wicemistrza świata – i to była najcięższa walka turnieju. Rozstrzygnęła ją decyzja sędziów: białe chorągiewki poszły w górę po stronie Polaka. Warajew zszedł po brąz, który podzielił z Torstenem Bréchôtem z NRD.

W finale czekał Frank Wieneke z RFN – mistrz olimpijski z Los Angeles 1984, czyli aktualny posiadacz tytułu, o który szło. Walka szła do końca regulaminowego czasu, aż na trzynaście sekund przed syreną Polak wykonał rzut z grupy seoi nage – w cytowanym wywiadzie zapisany jako „seoi nagi" – i sędziowie ocenili go na ippon, ocenę kończącą pojedynek natychmiast. Bez repasażu, bez dogrywki, bez decyzji chorągiewek.

„Z finałowym rywalem walczyłem trzy razy. Przed siedmioma laty wygrałem w finale mistrzostw Europy juniorów, w 1986 roku spotkaliśmy się dwukrotnie. Obie walki przegrałem. Wiedziałem, że Wieneke obawia się mojej »seoi nagi« i do ostatnich sekund nie próbowałem tego rzutu."

— Waldemar Legień o finale w Seulu, cyt. za historiasportu.info

To opis nie mocy, tylko rachunku: Legień przez cztery minuty i czterdzieści siedem sekund nie zagrał najlepszą kartą, jaką miał, żeby przez trzynaście sekund mieć ją całą. Był to pierwszy w historii złoty medal olimpijski dla polskiego judo; w tym samym roku czytelnicy „Przeglądu Sportowego" wybrali Legienia sportowcem roku.

ARCHIWUM WIDEO // TATAMI // SEUL 1988 TVP Sport

Archiwalny materiał o złocie Waldemara Legienia w Seulu 1988 i polskiej szkole judo.

III. BARCELONA 1992: OSIEM KILOGRAMÓW WYŻEJ

Między Seulem a Barceloną Legień zrobił rzecz, której w judo się nie robi bez kosztów: przeszedł o kategorię wyżej, z 78 na 86 kilogramów. W nowej wadze zdążył już zebrać złoto mistrzostw Europy we Frankfurcie w 1990 roku i brąz mistrzostw świata w Barcelonie w 1991; z niższej miał dwa brązy światowe, Essen 1987 i Belgrad 1989. Trzy medale mistrzostw świata, wszystkie brązowe – ani razu srebro, ani razu złoto. W tej luce siedzi jedno nazwisko: Hirotaka Okada. Japończyk wyeliminował go w ćwierćfinale mistrzostw świata w 1987 roku, pokonał w finale Goodwill Games w 1990 i znowu w ćwierćfinale MŚ w 1991. Legień nie pokonał go nigdy.

Turniej do 86 kg rozegrano 29 lipca 1992 roku w Palau Blaugrana – trzydziestu trzech zawodników z trzydziestu trzech krajów. Legień szedł przez drabinkę kolejno: Kenijczyk M. Odnor, Bułgar N. Filipow, Koreańczyk J. Yang, w półfinale Kanadyjczyk Nicolas Gill, w finale Francuz Pascal Tayot. Polak wygrał i zszedł z maty jako pierwszy w historii judoka z dwoma złotami olimpijskimi zdobytymi w dwóch różnych kategoriach wagowych; w ogólnym rachunku dwukrotnych mistrzów olimpijskich tej dyscypliny był trzeci. Wynik trafił do Księgi Rekordów Guinnessa. Brąz wzięli Gill i Okada – ten sam Okada, z którym Legień tym razem walczyć nie musiał.

Wygranie obu kategorii to pozycja, której nie da się podrobić objętością mięśni: w wyższej wadze rywale są ciężsi i trudniejsi do oderwania od maty, więc przewagę odbiera się nie siłą, tylko krótszą drogą do uchwytu i lepszym kątem wejścia. W Barcelonie Legień niósł flagę polskiej ekipy na otwarciu; po tych igrzyskach zakończył starty i po raz drugi został sportowcem roku.

Paweł Nastula w walce judo, chwyt za klapy judogi
[ FOT. 03 / WIKIMEDIA COMMONS // CC BY-SA 3.0 ] Paweł Nastula w walce turniejowej, na późniejszym etapie kariery. Opis archiwalny zdjęcia wskazuje pojedynek z Węgrem Istvánem Szászem.

IV. WARSZAWA, JESIEŃ 1980: JAK PAWEŁ NASTULA WSZEDŁ DO SALI

Paweł Nastula urodził się 26 czerwca 1970 roku w Warszawie. Sto osiemdziesiąt sześć centymetrów, kategoria do 95 kilogramów. Do judo trafił jesienią 1980 roku, na warszawskim AWF-ie, i sam opowiadał, że stało się to przypadkiem: „Mama zabrała mnie na spacer na AWF. Zaciągnąłem ją do środka i wybłagałem, żeby przekonała trenera, że mogę już zacząć ćwiczyć". Został w AZS-AWF Warszawa, u Wojciecha Borowiewskiego. Studia na AWF skończył w 1997 roku, uprawnienia trenerskie w 2002.

Pierwsze międzynarodowe medale były brązowe: mistrzostwa Europy juniorów w Atenach w 1989 roku i w Ankarze w 1990, obydwa do 86 kg. W 1991, już w wadze do 95 kg, wywalczył srebro mistrzostw świata w Barcelonie – w finale przegrał ze Stéphane'em Traineau. Nazwisko Francuza wróci w tej historii jeszcze dwa razy.

Rok później, na igrzyskach w Barcelonie, dwudziestodwuletni Nastula przeszedł trzy rundy: pokonał Koreańczyka S. Yoona, Belga Roberta Van de Walle – mistrza olimpijskiego z Moskwy 1980 – i Mongoła O. Balinyamę. W czwartej rundzie przegrał z Brytyjczykiem Rayem Stevensem, a w repasażu z Dmitrijem Siergiejewem ze Wspólnoty Niepodległych Państw. Skończył na miejscu piątym–szóstym. Nie było medalu, była lista nazwisk, które w jednym turnieju pokazały mu, gdzie kończy się jego judo.

// KRONIKA STARTÓW · REJESTR IPN
LEGIEŃ · SEUL 1988 · DO 78 KG

Złoto. Półfinał: Baszir Warajew (ZSRR). Finał: Frank Wieneke (RFN), mistrz olimpijski z 1984 roku.

LEGIEŃ · BARCELONA 1992 · DO 86 KG

Złoto w kategorii o osiem kilogramów wyższej niż cztery lata wcześniej. Finał: Pascal Tayot (Francja).

NASTULA · ATLANTA 1996 · DO 95 KG

Złoto. Finał: Kim Min-soo (Korea Południowa). Środek passy trwającej od lutego 1994 do marca 1998.

NASTULA · MŚ I ME

Mistrz świata 1995 i 1997, srebro MŚ 1991. Mistrz Europy 1994, 1995 i 1996. Dwanaście tytułów mistrza Polski.

V. TYSIĄC DWIEŚCIE DNI: ANATOMIA SERII I ZŁOTO ATLANTY

Passa Nastuli zaczęła się w lutym 1994 roku i skończyła w marcu 1998: ponad tysiąc dwieście dni bez przegranej walki. Co do liczby pojedynków źródła się różnią – polskie zestawienia mówią o ponad dwustu pokonanych rywalach, anglojęzyczne podają 312 zwycięstw w ciągu 1220 dni; różnica bierze się z tego, co się liczy: same starty indywidualne czy również walki drużynowe. Bezsporne są ramy i finał: cztery sezony, a przerwał je Stéphane Traineau, ten sam Francuz, który siedem lat wcześniej odebrał mu złoto mistrzostw świata.

W środku serii jest wszystko, co można było wygrać. Mistrzostwo Europy w Gdańsku w 1994 roku, w finale z Rayem Stevensem – tym samym, który wyrzucił go z drabinki w Barcelonie. Mistrzostwo świata w Makuhari w 1995, w finale z Dmitrijem Siergiejewem – tym samym, który dobił go w repasażu. Mistrzostwo Europy w Birmingham w 1995, znowu z Siergiejewem, i w Hadze w 1996. To nie przypadkowa passa, tylko systematyczne oddawanie długów z jednego przegranego turnieju.

Turniej olimpijski do 95 kg rozegrano 21 lipca 1996 roku w Georgia World Congress Center w Atlancie – trzydziestu dwóch zawodników z trzydziestu dwóch krajów. Nastula pokonał kolejno Węgra Antala Kovácsa, mistrza olimpijskiego z Barcelony 1992 i mistrza świata z Hamilton 1993, Włocha L. Guido i Portugalczyka P. Soaresa. W półfinale wyeliminował Brazylijczyka Aurelio Miguela, mistrza olimpijskiego z Seulu 1988. W finale stanął naprzeciw Koreańczyka Kim Min-soo, mistrza świata juniorów z Kairu 1994, i zamknął walkę mniej więcej w półtorej minuty. Brąz wzięli Traineau i Miguel, Kovács skończył piąty.

Rachunek jest brutalny: żeby zostać mistrzem olimpijskim, Nastula musiał w jednym dniu przejść przez dwóch poprzednich mistrzów olimpijskich swojej kategorii. Rok później dołożył drugi tytuł mistrza świata – Paryż 1997, w finale ponownie Miguel. W 1996 wybrano go najlepszym judoką Europy; w kraju ma dwanaście tytułów mistrzowskich.

Rzut judo na tatami podczas mistrzostw kraju w 1968 roku
[ FOT. 04 / RON KROON // ANEFO, NATIONAAL ARCHIEF, CC0 ] Rzut na tatami podczas mistrzostw Holandii w judo, 3 marca 1968 roku. Zdjęcie nie przedstawia polskich zawodników — pokazuje technikę i strój, o których mowa w tekście.

VI. SYSTEM: CO WŁAŚCIWIE OCENIAŁ SĘDZIA W TAMTEJ EPOCE

Judo stworzył Jigorō Kanō w 1882 roku, w świątyni Eishō-ji w Tokio – tam powstał Kodokan. Nazwa znaczy „łagodna droga": metoda, w której siłę atakującego przekierowuje się zmianą osi i kąta, zamiast blokować ją siłą. Arsenał dzieli się na trzy grupy, z których dwie działają w zawodach:

  • Nage-waza – techniki rzutów. Dzielą się na tachi-waza, czyli rzuty wykonywane w postawie stojącej (te-waza rękami, koshi-waza biodrem, ashi-waza nogą), oraz sutemi-waza, czyli rzuty poświęcenia, w których rzucający sam pada na matę – do tyłu (ma-sutemi-waza) lub na bok (yoko-sutemi-waza). Do tej grupy należy seoi nage, którym Legień zamknął finał w Seulu.
  • Katame-waza – techniki chwytów, czyli parter. Trzy podgrupy: osaekomi-waza (trzymania), shime-waza (duszenia) i kansetsu-waza (dźwignie, w zawodach tylko na staw łokciowy). Praca w parterze to newaza – specjalność Nastuli, obok chwytów za nogi, którymi kończył walki, zanim przepisy je ograniczyły.
  • Atemi-waza – techniki uderzeń. Wyłącznie w kata; w walce sportowej nie występują w ogóle.
  • Gokyō – „pięć nauk". Kanoniczny układ rzutów pogrupowanych według trudności, od najprostszych do najbardziej złożonych. To rusztowanie programu każdego stopnia szkoleniowego.

Punktacja, przy której walczyli obaj Polacy, obowiązywała od 1974 roku i miała cztery szczeble. Ippon kończył walkę natychmiast; waza-ari było oceną niepełną – dwa dawały ippon. Niżej stały yuko i koka, które same nie kończyły walki, ale decydowały o wyniku, jeśli nikt nie rzucił czysto. Przy trzymaniach próg mierzył stoper: trzydzieści sekund to ippon, dwadzieścia pięć do dwudziestu dziewięciu – waza-ari, dwadzieścia do dwudziestu czterech – yuko, dziesięć do dziewiętnastu – koka. Od 1984 roku walka mężczyzn trwała pięć minut, kobiet cztery.

Kary działały lustrzanie: shido oznaczało koka dla przeciwnika, chui – yuko, keikoku – waza-ari, a hansoku-make dyskwalifikację i ippon dla rywala. Za bierność płaciło się tą samą walutą, w której liczono technikę. System rozmontowano długo po tamtych igrzyskach: koka zlikwidowano 1 stycznia 2009 roku, yuko w 2017. Wynik, który dziś w tabeli wygląda po prostu jako „złoto", zapadał w skali, w której dziesięć sekund przytrzymania miało wymierną cenę.

Pokaz judo na tatami w 1968 roku, dwaj judocy w judogi podczas rzutu
[ FOT. 05 / RON KROON // ANEFO, NATIONAAL ARCHIEF, CC0 ] Pokaz judo, grudzień 1968 roku. Chwyt za klapę i rękaw judogi — punkt wyjścia niemal każdego rzutu.

VII. JUDOGI: STRÓJ, KTÓRY JEST NARZĘDZIEM

W judo ubranie nie jest dekoracją, tylko uchwytem. Cała walka zaczyna się od kumi-kata – od tego, kto pierwszy złapie kołnierz i rękaw przeciwnika i utrzyma ten chwyt. Nie ma chwytu, nie ma rzutu; nie ma wytrzymałego materiału, nie ma chwytu. Dlatego judogi to jeden z niewielu strojów sportowych, których parametry reguluje osobny przepis, a nie moda.

  • Trzy części, trzy zadania. Uwagi to ciężka bluza przenosząca całe obciążenie uchwytu. Zubon (inaczej shitabaki) to lżejsze spodnie z płótna, wzmacniane podwójną warstwą na kolanach – pracują przy każdym zejściu do parteru. Obi to bawełniany pas, który spina bluzę i nosi informację o stopniu zawodnika.
  • Splot ziarnisty, zwany sashiko. Gruba, trójwymiarowa plecionka bawełniana o wypukłej strukturze: sztywna w garści, odporna na rozrywanie, znosząca ciągnięcie w dwóch kierunkach naraz przez cały czas walki. Kołnierz wzmacnia się osobno, szwy przy pachach i na barkach prowadzi grubszą nicią.
  • Splot pojedynczy i podwójny to dwie klasy sprzętu. Zestawienia parametrów podają dla bluz jednosplotowych gramaturę zwykle w przedziale 300–550 g/m², dla dwusplotowych 650–1050 g/m². Dwusplotowa jest cięższa i wyraźnie trudniejsza do złapania – różnica to nie komfort, tylko taktyka.
  • Przepis pilnuje wymiarów, bo wymiar to przewaga. Międzynarodowa federacja judo reguluje długość rękawów i nogawek oraz luz kroju – czyli to, ile materiału przeciwnik może chwycić. W 2005 roku zakazano w zawodach judogi ze szwem na plecach szerszym niż 3 cm. Dopuszczone kolory są dwa: biały i niebieski.
  • Pas jako dokument. Droga zawodnika biegnie przez stopnie uczniowskie kyū, oznaczone kolorami pasa, a potem przez stopnie mistrzowskie dan, których znakiem jest czerń. Pas nie jest ozdobą – to jedyny element ubioru, który mówi, ile lat pracy ma na sobie człowiek stojący naprzeciwko.

Ta sama logika rządzi warsztatem NOWROCKY. Materiał ma wytrzymać chwyt, konstrukcja ma nie rozejść się w pierwszym sezonie. Gramatura, splot, prowadzenie szwu, wzmocnienia tam, gdzie pracuje najciężej – to parametry, nie hasła. Reszta jest hałasem.


// PROTOKÓŁ KONSTRUKCYJNY · ANATOMIA WALKI I SIŁY BATTLE-TESTED SPEC

3 ZASADY DZIEDZICTWA: TATAMI ➔ NOWROCKY

01 · ZASADA USTĄPIENIA (JU)

Judo znaczy dosłownie „droga miękkości”. Siłę ataku rywala przekierowuje się zmianą kąta i osi, zamiast blokować ją siłą.

02 · KONTROLA UCHWYTU (KUMI-KATA)

Walka o kołnierz i rękaw poprzedza każdy rzut. Bez chwytu nie ma techniki, a bez wytrzymałego materiału nie ma chwytu.

03 · SPLOT RYŻOWY (SASHIKO)

Gruba, trójwymiarowa plecionka bawełniana bluzy judogi. Sztywna w chwycie, przewiewna w pracy, odporna na rozerwanie.

VIII. CO ZOSTAŁO: PARYŻ, ŻOLIBORZ I DWIE RÓŻNE DROGI WYJŚCIA

Legień zakończył starty po Barcelonie i w 1993 roku wyjechał do Paryża, do Racing Club de France, gdzie pracował jako trener i dyrektor sportowy – ponad trzy dekady, cały czas jako przedstawiciel Polskiego Związku Judo do spraw międzynarodowych. Państwo policzyło mu to trzykrotnie: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski w 1988 roku, Oficerski w 1992, Komandorski w 2019. Do tego złoty medal Europejskiej Unii Judo i własna fundacja „Sportowe Serce". Zszedł z maty mając dwadzieścia dziewięć lat, z dwoma złotami i bez jednej porażki na igrzyskach.

Nastula schodził dłużej i ciężej. Po zakończeniu passy przeszedł do kategorii do 100 kg i wynik się posypał: srebro mistrzostw Europy w Bratysławie w 1999 roku, a w Sydney 2000 porażka już w pierwszej rundzie, z Izraelczykiem Ariehem Zeevim. Starty w judo zamknął w 2004. Rok później zaczął karierę w MMA, przygotowując się w japońskim Takada Dojo u Kazushiego Sakuraby.

  • PRIDE, 2005–2006. Debiut 26 czerwca 2005 – porażka przez TKO w pierwszej rundzie z Antônio Rodrigo Nogueirą. Sylwester 2005 – poddanie w pierwszej rundzie przeciw Aleksandrowi Jemieljanience. 1 lipca 2006 – jedyne zwycięstwo w tej organizacji, dźwignia na ramię z Edsonem Claasem Vieirą. 21 października 2006 – porażka z Joshem Barnettem, po której test antydopingowy dał wynik pozytywny.
  • Sengoku, 2008. 24 sierpnia – porażka przez TKO w drugiej rundzie z Yangiem Dong-i.
  • KSW, 2013–2014. Marzec 2013 – wygrana przez poddanie z Kevinem Asplundem. 28 września 2013, gala KSW 24 – przegrana walka o inauguracyjny pas wagi ciężkiej z Karolem Bedorfem. Ostatni zawodowy pojedynek stoczył 6 grudnia 2014 na KSW 29, przegrywając jednogłośną decyzją z Mariuszem Pudzianowskim. Bilans kariery MMA: pięć zwycięstw, sześć porażek.

Dziś prowadzi w Warszawie klub na Żoliborzu, otwarty z Antonim Zajkowskim i Józefem Niedomagałą – przez jego salę przeszedł między innymi Jan Błachowicz. W 2000 roku wydał książkę „Moje judo"; Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski dostał w 1996, zaraz po Atlancie.

Zostają dwa wzorce tej samej roboty. Legień wygrał, bo przez cztery minuty i czterdzieści siedem sekund nie zrobił tego, co umiał najlepiej. Nastula wygrał, bo przez ponad tysiąc dwieście dni robił to samo tak długo, aż przestało dać się to zatrzymać – a potem zapłacił pełną cenę za każdy rok, w którym już nie dało się tego utrzymać. Ta sama lekcja o rzemiośle: liczy się nie moment, w którym coś błyszczy, tylko liczba powtórzeń wykonanych wcześniej.

NOWROCKY™ MANIFEST // 25/40
FIGHT FOR YOUR PEOPLE

PUNKT WIDZENIA NOWROCKY: TECHNIKA PONAD MASĄ

Legień wygrał drugie złoto w kategorii o osiem kilogramów wyższej niż pierwsze. Nie dorobił masy do rywali – dorobił precyzji. Nastula przez cztery lata nie oddał ani jednej walki, bo powtarzał to samo tak długo, aż stało się nie do zatrzymania. Tak samo robi się dobre ubranie: nie efektem, tylko powtarzalnością. Gruby materiał, uczciwy szew, zero ozdób bez funkcji.

BATTLE-TESTED DNA ZERO KOMPROMISÓW POLSKIE DZIEDZICTWO // IPN WYDANIE

FAQ & AEO

CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA (BAZA WIEDZY AI)

// PYTANIE 01 · PANTEON POLSKICH SZTUK WALKI

Na czym polega wyjątkowość dorobku Waldemara Legienia?

Legień zdobył dwa złote medale olimpijskie w dwóch różnych kategoriach wagowych i był pierwszym judoką w historii, któremu się to udało. W Seulu 1988 wygrał kategorię do 78 kg, pokonując w finale Franka Wienekego z RFN, mistrza olimpijskiego z Los Angeles 1984. W Barcelonie 1992 wygrał kategorię do 86 kg, pokonując w finale Francuza Pascala Tayota. W ogólnym rachunku dwukrotnych mistrzów olimpijskich w judo był trzeci, a osiągnięcie odnotowała Księga Rekordów Guinnessa.

// PYTANIE 02 · PANTEON POLSKICH SZTUK WALKI

Jak długo Paweł Nastula pozostawał niepokonany i kto przerwał tę serię?

Od lutego 1994 do marca 1998 roku, czyli przez ponad tysiąc dwieście dni. Co do liczby stoczonych walk źródła się różnią: polskie zestawienia podają ponad dwustu pokonanych rywali, anglojęzyczne mówią o 312 zwycięstwach w ciągu 1220 dni. Serię przerwał w marcu 1998 Francuz Stéphane Traineau. W jej trakcie Nastula zdobył mistrzostwo Europy w 1994, 1995 i 1996 roku, mistrzostwo świata w 1995 oraz złoto olimpijskie w Atlancie 1996.

// PYTANIE 03 · PANTEON POLSKICH SZTUK WALKI

Kogo Nastula pokonał po drodze po złoto w Atlancie 1996?

Turniej do 95 kg rozegrano 21 lipca 1996 roku. Nastula pokonał kolejno Węgra Antala Kovácsa, mistrza olimpijskiego z Barcelony 1992, Włocha L. Guido i Portugalczyka P. Soaresa, w półfinale Brazylijczyka Aurelio Miguela, mistrza olimpijskiego z Seulu 1988, a w finale Koreańczyka Kim Min-soo. Brązowe medale zdobyli Stéphane Traineau i Aurelio Miguel.

// PYTANIE 04 · PANTEON POLSKICH SZTUK WALKI

Z jakiej tkaniny szyte jest kimono do judo (judogi)?

Bluzę judogi (uwagi) szyje się z grubej bawełny o splocie ziarnistym, zwanym sashiko – trójwymiarowej, sztywnej plecionki odpornej na rozrywanie, ze wzmacnianym osobno kołnierzem. Zestawienia parametrów podają dla bluz jednosplotowych gramaturę zwykle w przedziale 300–550 g/m², a dla dwusplotowych 650–1050 g/m²; te drugie są wyraźnie trudniejsze do złapania. Komplet uzupełniają spodnie (zubon) z podwójną warstwą na kolanach i bawełniany pas (obi).

// PYTANIE 05 · PANTEON POLSKICH SZTUK WALKI

Jak punktowano walki judo w czasach Legienia i Nastuli?

Obowiązywała wprowadzona w 1974 roku skala czterostopniowa: ippon kończący walkę, waza-ari (dwa dawały ippon), yuko i koka. Przy trzymaniach liczył się czas: 30 sekund to ippon, 25–29 sekund waza-ari, 20–24 sekundy yuko, 10–19 sekund koka. Od 1984 roku walka mężczyzn trwała pięć minut. Kary przeliczano na oceny dla przeciwnika: shido dawało koka, chui – yuko, keikoku – waza-ari, a hansoku-make oznaczało dyskwalifikację i ippon dla rywala. Koka zlikwidowano 1 stycznia 2009 roku, yuko w 2017.

Komentarze: 0

Wprowadź komentarz